Kto dostał publiczne pieniądze? W rejestrze umów stoi sama nazwa
Centralny rejestr umów pokazuje nazwę wykonawcy każdemu – ale numer, po którym dałoby się sprawdzić, od kiedy ta firma istnieje, stoi tylko w karcie pojedynczej umowy, nigdy w wykazie.
dane za 2026
Datę wpisu wykonawcy do rejestru przedsiębiorców udało nam się ustalić przy 6039 umów umowach. Przy pozostałych nie – i to jest właściwa historia tego tekstu.
Centralny rejestr umów pokazuje, komu i ile zapłaciła gmina. Nazwę wykonawcy zobaczy każdy, kto otworzy wyszukiwarkę. Numeru, po którym dałoby się tę nazwę połączyć z wpisem w rejestrze przedsiębiorców, wyszukiwarka i wykaz umów jednak nie podają wcale. Numer NIP wykonawcy stoi dopiero w karcie pojedynczej umowy, którą trzeba otworzyć osobno dla każdego wpisu.
Wśród umów, przy których dopasowanie się udało, 26 umów zawarto z firmą wpisaną do rejestru krócej niż 90 dni przed podpisaniem. Próg przyjęliśmy sami. Nie wynika z żadnego przepisu. Żaden przepis nie zakazuje zawierania umowy ze świeżo zarejestrowaną firmą i żadna data wpisu nie rodzi skutku prawnego.
Dlaczego karta, a nie wykaz
↑ początekRejestr umów udostępnia dwa różne widoki tej samej umowy. Wyszukiwarka i lista wyników pokazują nazwę wykonawcy jako zwykły tekst – to jedyne, co widzi ktoś, kto po prostu przegląda rejestr albo pobiera z niego zbiorczy plik. Karta pojedynczej umowy pokazuje więcej: dla firmy nazwę, NIP i REGON; dla osoby fizycznej wyłącznie imię i nazwisko, bez żadnego numeru, bo tak zredagowało te dane ministerstwo.
Żeby sprawdzić wiek wykonawcy, trzeba więc otworzyć kartę każdej umowy z osobna, odczytać z niej NIP i dopiero ten numer zestawić z datą wpisu w rejestrze przedsiębiorców. Przy części umów karty jeszcze nie pobraliśmy. Przy innych wykonawcą jest osoba fizyczna, więc numeru nie ma wcale. Przy jeszcze innych NIP się odczytał, ale w rejestrze przedsiębiorców nie znaleźliśmy dla niego zapisanej daty wpisu.
Skutek jest taki, że zbiór umów z ustaloną datą wpisu nie jest próbą losową. Znalazły się w nim te umowy, przy których cały ten łańcuch – karta, numer, dopasowanie – zdążył się domknąć. Przenoszenie udziału z tego zbioru na cały rocznik byłoby wnioskiem z próby, która sama się dobrała.
Co zmieniłby jeden numer w wykazie
↑ początekNIP wykonawcy rejestr już zna – ma go w karcie każdej umowy. Gdyby stał też w wykazie i w zbiorze danych do pobrania, historia umów jednego wykonawcy składałaby się automatycznie, bez otwierania tysięcy pojedynczych kart. Data wpisu, forma prawna i powiązania kapitałowe byłyby o jedno zapytanie dalej, w rejestrach, które już istnieją i są jawne.
Dziś ten sam efekt wymaga pobrania karty każdej umowy z osobna, a wynik i tak zostaje niepewny tam, gdzie NIP nie ma dopasowania albo gdzie wykonawcą jest osoba fizyczna. Rejestry, do których trzeba by sięgnąć, są prowadzone przez państwo i dostępne bez opłat. Brakuje jedynie miejsca, w którym to samo pole stałoby obok nazwy w jednym pliku, zamiast w osobnej karcie każdej umowy.
Czego z tych liczb nie widać
↑ początekData wpisu do rejestru nie jest datą powstania firmy. Przekształcenie formy prawnej daje nowy wpis przy tej samej kadrze, tym samym sprzęcie i tym samym dorobku, więc podmiot o świeżym wpisie potrafi działać na rynku od lat.
Nie sprawdzaliśmy, jak te umowy zostały wykonane ani czy ktokolwiek zgłaszał do nich zastrzeżenia. Nie badaliśmy też trybu wyboru wykonawcy. Liczba umów z młodym wpisem opisuje wyłącznie zbiór, w którym cały łańcuch dopasowania się domknął. O rynku zamówień jako całości nie mówi nic.
Wykonawca publicznych pieniędzy jest jawny z nazwy od razu. Sprawdzalny bywa dopiero wtedy, gdy ktoś otworzy kartę jego umowy z osobna.